kredyty mieszkaniowe, kredyty samochodowe, kredyty oferty
Osób online:

Inwestowanie

Inwestowanie

Wszyscy jesteśmy inwestorami

Poniedziałek, 7 maja 2007, Autor: Wojciech Majerkiewicz, Łukasz Kwiecień

Dla kogo jest giełda? Wszyscy jesteśmy lub możemy być inwestorami. Różni nas jednak forma lokowania własnych pieniędzy w papiery wartościowe i inne instrumenty finansowe. Nie wszyscy bowiem chcą i mogą kupować np. akcje samodzielnie. I co ważne - wcale nie muszą, a czasem wręcz nie powinni robić tego samodzielnie!

W tym sensie można mówić o inwestowaniu bezpośrednim (samodzielnym - przez rachunek inwestycyjny w biurze maklerskim) lub pośrednim (nie tylko przez kupowanie jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, ale np. korzystanie z hybrydowych lokat, których oprocentowanie uzależnione jest od zmiany np. konkretnego indeksu giełdowego). Żartobliwie można by wskazać, że w ramach tej drugiej grupy inwestorów istnieje jeszcze bardzo szeroka kategoria - inwestorów "przymusowych", jakimi są de facto klienci obowiązkowych funduszy emerytalnych. Mówiąc jednak poważnie - kilkanaście milionów klientów otwartych funduszy emerytalnych wraz z coraz większą rzeszą klientów funduszy inwestycyjnych to liczebnie zdecydowanie największa grupa polskich inwestorów. Samodzielnych inwestorów indywidualnych jest zdecydowanie mniej. Ale ich aktywność ma kapitalne znaczenie dla rynku - zwiększa obroty i poprawia jego płynność. Zróżnicowanie jest tu olbrzymie - na giełdzie inwestują bowiem zarówno dorywczo emeryci czy studenci, amatorzy - hobbyści, jak i bardzo aktywni gracze z rynku terminowego - tzw. day-traderzy oraz prawdziwe, często publicznie zupełnie nieznane, "rekiny" rynku, obracające dziesiątkami i setkami milionów złotych.

Inwestorzy zarabiają dzięki zyskom wypracowanym przez spółkę (dywidendom) i na wzroście kursu giełdowego swoich akcji (które mogą sprzedać z zyskiem). Oczywiście, w praktyce, życie rynku jest zwykle znacznie trudniejsze. Część spółek ponosi porażkę i zamiast zysków notuje straty. Nie udaje się także część ofert publicznych. Zainteresowanie giełdą wśród szerokiej publiczności bywa bardzo zmienne - w dużej mierze zależy od stanu gospodarki i sytuacji na parkiecie. Nie da się ukryć, że istotną rolę odgrywa także czasem tzw. "owczy pęd" (kiedy ciułacz decyduje się na kupno akcji, bo np. "kupił sąsiad"), co miewa czasami bardzo przykre skutki (gdy - za przykładem owych "sąsiadów" wszyscy zaczynają sprzedawać...

Od zainteresowania inwestorów zależy powodzenie ofert, koniunktura i obroty na giełdzie. Po latach "tłustych", okresie hossy, przychodzą lata uspokojenia sytuacji, stagnacji albo bessy. Zdarzają się także gwałtowne, dramatyczne załamania cen i paniki określane mianem krachu. W dłuższym okresie sytuacja na giełdzie jest odbiciem tego, co dzieje się w gospodarce. Co więcej, giełda zwykle dyskontuje przyszłość, czyli z wyprzedzeniem reaguje na to, co - według opinii "rynku" (inwestorów) - dopiero wydarzy się w gospodarce.

Ważne, by rozumieć, że rynek kapitałowy to nie jakaś grupka spekulantów i maklerów. Przez odkładanie części swojej obowiązkowej składki w funduszach emerytalnych, kilkanaście milionów Polaków uczestniczy w grze rynkowej. Od tego, jak skuteczni będą zarządzający funduszami i jak rozwijać się będzie sytuacja na giełdzie zależy więc także wysokość naszych przyszłych emerytur.

źródło: nbportal.pl

Darmowe ebooki na emaila - lista subskrybcyjna - wpisz się już dziś!

Hotele w Polsce: Warszawa, Wrocław, Katowice, Kraków, Poznań - hotele Orbis - polecamy!

Copyright 2009 MIG hosting | Kolorowanki | Kontakt

oferty kredytowe, kredyty mieszkaniowe

kredyty mieszkaniowe, kredyty hipoteczne, banki, giełda, nieruchomości