kredyty mieszkaniowe, kredyty samochodowe, kredyty oferty
Osób online:

Chcesz więcej zarabiać - ucz się!

Chcesz więcej zarabiać - ucz się!

Chcesz więcej zarabiać - ucz się!

W gospodarkach rynkowych osoby z wyższym wykształceniem zarabiają więcej od pozostałych i ta różnica ciągle zwiększa się. Na przykładzie rynku pracy możemy prześledzić praktyczne aspekty elastyczności, czy raczej sztywności podaży.

W pewnym, kilkuletnim okresie czasu, podaż pracy osób z określonym poziomem wykształcenia jest stała, ponieważ proces uczenia się trwa kilka lat. Względna sztywność podaży pracy może tłumaczyć wiele zjawisk zachodzących na rynku pracy. Między innymi tłumaczy rosnącą rozbieżność pomiędzy zarobkami pracowników wykwalifikowanych i niewykwalifikowanych.

Różnica się pogłębia

Osoby z wyższym wykształceniem zarabiają z reguły więcej niż pozostali pracownicy. Co więcej, różnice w zarobkach przejawiają tendencję do narastania z biegiem czasu. Zachęca to do zdobywania wyższego wykształcenia. Bodźcem do podjęcia studiów jest przecież ta dodatkowa nadwyżka ponad wynagrodzenie innych, mniej wyedukowanych pracowników. W tej sytuacji możemy się spodziewać, że racjonalną reakcją na rosnące stawki płacy ludzi ze stopniem naukowym będzie wzmożona chęć do zdobywania wykształcenia. Studiowanie jest jednak procesem czasochłonnym, a więc reakcja podaży (zwiększenie liczby osób wykształconych) jest powolna i rozłożona w czasie. Można zatem przyjąć, że podaż pracowników z wyższym wykształceniem jest w danym roku sztywna. Zmiany popytu na pracę powinny zatem (przynajmniej przez pewien okres czasu) podbijać płace w górę. Co więcej, obserwacje prawdziwe dla jednego roku można z powodzeniem rozciągnąć na dłuższy okres czasu, ponieważ jesteśmy świadkami trwałego wzrostu wynagrodzeń pracowników wykwalifikowanych.

Kluczowa rola popytu

Technologiczne zdobycze ostatniego wieku zwiększyły znacznie popyt na pracowników z wyższym wykształceniem, którzy mogą w pełni wykorzystać najnowsze nowinki techniczne. Kluczową rolę odgrywa tu informatyzacja. Komputer dziś jest standardem, podczas gdy jeszcze kilkanaście lat temu powszechne użycie komputera cechowało tylko kraje najwyżej rozwinięte. Pod koniec lat 60-tych osoba z wyższym wykształceniem zarabiała średnio o 50% więcej niż ta, która nie ukończyła szkoły wyższej. Pod koniec lat 80-tych premia za posiadanie wykształcenia wzrosła do ponad 70%. Nietrudno zauważyć, że dziś może być ona w niektórych branżach o wiele wyższa. Szacuje się, że około połowy wzrostu premii edukacyjnej można wytłumaczyć komputeryzacją miejsca pracy. Resztę można z powodzeniem przypisać konieczności użycia zaawansowanych technologicznie maszyn w przetwórstwie przemysłowym (co wymaga odpowiedniego, technicznego wykształcenia). Do wzrostu premii przyczyniła się z pewnością również likwidacja barier handlowych, która sprawiła, że towary produkowane dzięki dużemu nakładowi pracy są obecnie najczęściej importowane z krajów zasobnych w ten czynnik produkcji. W ten sposób kraje wysoko rozwinięte mogą się skupić na towarach wysokoprzetworzonych, które wymagają użycia coraz to doskonalszych technologii i gwarantują wyższe zyski. Obniża to popyt na pracę niskowykwalifikowaną, co jeszcze bardziej redukuje jej wynagrodzenie. Sytuację pracowników bez wykształcenia mogą dodatkowo pogarszać imigranci, którzy godzą się na niższe płace - jest to kolejny czynnik, który ciągnie wynagrodzenie ludzi bez kwalifikacji w dół.

Opieszała podaż

Różnica płac pomiędzy pracownikami nisko- i wysokowykwalifikowanymi byłaby nieco mniejsza, gdyby nie wciąż niska podaż ludzi z wyższym wykształceniem i odpowiednio fachową wiedzą. Co sprawia, że popyt na tego rodzaju siłę roboczą rośnie szybciej niż podaż? Dlaczego duże grupy osób nie studiują i nie poświęcają się zdobywaniu fachowej wiedzy? Można zidentyfikować co najmniej kilka źródeł tego problemu. Na pierwsze miejsce wysuwa się koszt związany ze zdobywaniem wykształcenia. Gwarancją dobrego wynagrodzenia jest obecnie elitarny uniwersytet i doskonałe wyniki w nauce.

Wszystko to sprawia, że przez okres studiów należy w większości przypadków zajmować się niemal wyłącznie nauką, a to kosztuje. Zwłaszcza, gdy jest związane ze zmianą miejsca zamieszkania. Można zauważyć, że koszty studiowania rosną znacznie szybciej niż ceny i zarobki w gospodarce. Szacuje się, że w USA w latach 80-tych koszty te rosły dwa razy szybciej od inflacji ogółem w przypadku szkół publicznych i ponad trzy razy szybciej w przypadku szkół prywatnych. Zdobywanie wykształcenia niesie za sobą wiele wyrzeczeń, a ewentualne zyski pojawiają się dopiero po wielu latach nauki. Edukacja jest zatem długookresową inwestycją w kapitał ludzki. Jak każdą inwestycję można ją finansować za pomocą kredytu. W przypadku edukacji dużą rolę spełniają stypendia rządowe. Przykład USA wskazuje jednak, że ich wysokość rosła wolniej od inflacji. Sugeruje to, że koszty wyższego wykształcenia rosły znacznie szybciej niż możliwości ich finansowania. Z powodów czysto finansowych niewiele osób mogło sobie pozwolić na kontynuowanie edukacji na szczeblu wyższym.

Podobne problemy możemy obserwować również w Polsce. Nawet korzystanie ze szkół publicznych jest relatywnie drogie - wymusza zmianę miejsca zamieszkania, ponieważ większość renomowanych uczelni znajduje się w największych ośrodkach miejskich (Warszawa, Poznań, Kraków, Wrocław). Słabo rozwinięte stypendia rządowe sprawiają, że przejście przez studia jest finansowo "bezbolesne" jedynie dla studentów wyjątkowo zaradnych lub pochodzących z relatywnie zamożnych rodzin. Są wprawdzie kredyty studenckie, na preferencyjnych warunkach. Środki te nie są jednak współmierne w stosunku do rosnących potrzeb gospodarki. W Polsce, podobnie jak w niektórych innych krajach, niedostatek prawdziwych fachowców pogłębia fakt, że wielu wyjeżdża za granicę w poszukiwaniu wyższej stopy zwrotu z ich wykształcenia.

Premia edukacyjna rośnie, ponieważ popyt na prace wykwalifikowaną rośnie szybciej od jej podaży. Podaż ograniczana jest z powodów finansowych. Czasem kwalifikacje wykształconych pracowników nie spełniają oczekiwań pracodawców z racji odebrania zbyt pobieżnego wykształcenia, co sprawia że zasób pracy fachowej i wykwalifikowanej rośnie bardzo powoli. W dzisiejszych czasach, jak jeszcze nigdy w przeszłości, dobrobyt jednostki jest ściśle związany z jej wykształceniem. Z tego właśnie powodu zamożność państwa zależy ściśle od jego zaangażowania w solidną edukację obywateli.

autor: Marcin Mazurek

Autor jest doktorantem Szkoły Głównej Handlowej

źródło: nbportal.pl

Ebooki:

Forex ebooki : Darmowe programy CRM : Import towarów z Chin : Rynek nieruchomości - prawo mieszkaniowe i budowlane, biura nieruchomości w Częstochowie, Warszawie

Biznes oferty - darmowe ogłoszenia biznesowe

Kredyty mieszkaniowe

Darmowe ebooki na emaila - lista subskrybcyjna - wpisz się już dziś!

Copyright 2009 MIG hosting | Kolorowanki | Kontakt

oferty kredytowe, kredyty mieszkaniowe

kredyty mieszkaniowe, kredyty hipoteczne, banki, giełda, nieruchomości